zona.art.pl

Aktualności

The Toobs to buraki !!!

The Toobs to buraki !!!

Pisząc te słowa narażę się pewnie wielu czytelnikom tego artykułu, ale niestety to prawda. Odważyłem się nazwać tak tę grupę po usłyszeniu w Radio Racja wywiadu z zespołem. Z chłopakami rozmawiał Siarhiej Budkin - oto fragment ( całość znajdziecie na Tuzinie Hitou ):
-Wywiad był prowadzony w języku białoruskim.

SB - (by) Zostaliście zwycięzcami w wielu nominacjach jakie przyznają muzyczni krytycy i eksperci. Na ile jet to ważne dla grupy The Toobs?

TT - (ru) Można po rosyjsku ? Ja nic nie rozumiem. Co to jest "pieramożca" (zwycięzca). Prosimy po Rosyjsku.

SB - (by) Jesteście Białorusinami?
TT - (ru) Ja jestem Kazachem.. a ja Białorusinem. ...a może nie będziemy brać udziału w tym wywiadzie. Tak nie będziemy rozmawiać.

SB - (by) Zostaliście zwycięzcami w wielu nominacjach jakie przyznają muzyczni krytycy i eksperci. Na ile jet to ważne dla grupy The Toobs?

TT (ru) Nie rozumiemy, nie będziemy komentować.

SB (by) Wasza płyta została nazwaną najlepszym krążkiem 2009 roku na Białorusi.

TT (ru) Wiemy o tym od dawna
........

SB (by) Możecie zdobyć wszystkie białoruskie muzyczne nagrody. Czy spoczniecie na tym, czy ruszycie na zdobywanie świata ?

TT (ru) Nic nie rozumiem. To na pewno po Białorusku? Jeżeli chcesz z nami rozmawiać to mów po rosyjsku... Jeżeli rozmawiasz z kimś powinieneś mówić w jego języku. Jeżeli nie potrafisz, zorganizuj tłumacza ! Wtedy wszystko będzie ok.

SB (by) Uważacie, że białoruski dziennikarz na Białorusi rozmawiając z białoruską grupą musi mieć tłumacza ?

TT (ru) .. może jeszcze zapytasz dlaczego nie śpiewamy po Białorusku ? (śmiech )

SB (by) Dlaczego ?

TT (ru) Nie będziemy odpowiadać na to pytanie.

SB (by) ... Nie proszę Was byście odpowiadali po Białorusku.

TT (ru) My w ogóle rozmawiamy w innych językach i nam się to nie podoba.

PS. przypomniało mi się , że przed Basowiszcza 2009, organizatorzy skarżyli się na The Toobs, że zespół nie odpowiada na zaproszenie na festiwal. Wszystko stało się jasne - chłopaki nie znają swojego ojczystego języka.Zaproszenie było po Białorusku.

Foto © Tracy Olson


Dodaj komentarz

wsłuchaj się w ten wywiad a zauważysz , że jest ostro pocięty. NA pytania gdzie trzeba odpowiedzieć tak lub nie odpowiadają po rosyjsku - da. Zasięgnąłem języka w środowisku i powiedziano mi , że zespół miał napisane odpowiedzi na kartce. Czy tak było w rzeczywistości - nie wiem

step - www - 17 marca 2010


Nie napisałeś o najważniejszym. Tu jest wywiad Toobsów w szwedzkim radio dla Białorusi, zrobione jakiś czas temu, w którym mówią płynną białoruszczyzną - http://www.sr.se/webbradio/webbradio.asp?type=db&Id=1730718&BroadcastDate=&IsBlock=

piterek - 17 marca 2010


>PS:
odezwali się w końcu po kilku, a może i kilkunastu próbach...
a następnie w wywiadzie dla jednego z białoruskich radio powiedzieli, że organizatorzy Basowiszcza nie kontaktowali się z nimi i nie zapraszali na festiwal

kacia - 23 lutego 2010


Moim zdaniem to nie jest kwestia nieznajomości języka, tylko kompletne buractwo, woda sodowa i kompleks prowincji. Przecież taki Światowy Zespół, ceniony za Granicą nie będzie występował na jakimś lokalnym festiwaliku, nie?

3K - 23 lutego 2010


© 2005-2007 zona.art.pl || administracja